Emigracja

Moja emigracja zaczęła się we wrześniu 2006 roku. Pomimo prób „zapomnienia” o przeszłości harcerskiej szybko zrozumiałem, że jest to coś czego mi brakuje. Szukałem polskich drużyn ale niestety Irlandia okazała się dziewiczym terenem i pomimo ok 300 tyś Polaków na wyspie nie było tam ani jednej. Jakimś zrządzeniem losu w tym samym mieście ( nie ...

Trudna decyzja

Każdy w życiu przechodzi przez momenty lepsze i gorsze ale zawsze w końcu pojawia się taki moment w życiu, że postanawia zrobić zwrot o 180 stopni i coś zmienić w życiu. Dla mnie taki pierwszy moment nadszedł latem 2006 roku kiedy to postanowiłem że od września wyjeżdżam za granicę. W poszukiwaniu nowych wrażeń, lepszego standardu ...

Musisz! Nie muszę :P

Przed jednym z obozów miałem dylemat jak spędzić wakacje. Wpadłem na pomysł by pojechać za granicę do pracy przy zbiorach. Niestety kolidowało to z letnim obozem. Omówiłem sprawę z drużyną i wpadliśmy na pomysł, że znajdziemy opiekuna – jak trzeba będzie to nawet z poza ZHP. Jak tylko miałem już konkrety postanowiłem poinformować druhnę Komendantkę. ...

Nasza drużyna

Na każdym kroku spotykałem coraz więcej ludzi „pokrzywdzonych przez los”. Otóż ci pokrzywdzeni to byli ludzie bez funkcji, duszący się monotonią, bez stopni, czekający na krzyże po kilka lat – jednym słowem czegoś im brakowało – szukali swojego miejsca. Pomyślałem, że jeśli już zakładać drużynę to właśnie dla takich ludzi. Miało być to miejsce dla wszystkich ...

Zobowiązanie – podejście drugie

Minęło kolejnych kilka miesięcy – nadszedł luty. Jest taki jeden dzień w roku który w życiu każdego harcerza rośnie do rangi święta – 22 luty – urodziny BiPi. Moja szanowna komenda hufca postanowiła w końcu ( po 9 miesiącach ) dopuścić mnie i kilka innych osób do złożenia Zobowiązania. Trudno uwierzyć że przez ten cały ...

Zjazd czyli pierwsze starcie z polityką…

W ramach wstępu dodam że we wrześniu ukazał się rozkaz z czerwca ( często były spóźnione ) a w nim informacja o tym iż otwarto moją nową próbną drużynę oraz coś czego bym się nie spodziewał – rozkaz o przyznaniu stopnia przewodnika i wspaniałe „witamy w gronie instruktorów ZHP”. Wszystko fajnie ale gdzie moje zobowiązanie ...

Zobowiązanie – podejście pierwsze

Jako, że zadania (te dodatkowe) udało się zrealizować jeszcze przed obozem a i raport dotarł do druhny Komendantki ( to z nią mieliśmy się rozliczyć – mówię my bo podobnie został potraktowany mój harcerski brat ) żyłem nadzieją, że na obozie złożymy zobowiązanie. O tym jak wygląda zobowiązanie wiedziałem tylko, że będzie dużo instruktorów Wiec ...

Stopni ciąg dalszy – przewodnik

Jako, że aspiracje miałem  duże postanowiłem udać się na posiedzenie KSI w końcu wiek już słuszny Próba ułożona – tym razem na moim poziomie, czyli poziomie hufca bo wyżej istniała bezkresna czarna dziura. Powiecie przecież, że pwd to poziom drużyny. Macie rację lecz jeśli wybrałbym zadania dla drużyny znów ktoś mógłby powiedzieć, że muszę udowodnić ...

Druh zastępowy – czas na stopnie harcerskie

Mając krzyż na piersi w końcu przyszedł czas by znów udowodnić swoją wartość – czas na stopnie. Nie byle jakie bo harcerskie! Otwieram wymagania stopni i się okazuje że dla mnie są 2 – HO i HR. Wszystko fajnie ale w hufcu nie ma kapituły, ba! nie ma nikogo kto miałby HO. Skład kadry w ...

P.O. Zastępowego…

Dlaczego P.O. a nie zastępowy – zapytacie. Otóż powód jest bardzo prosty – mało doświadczenia, nie miałem przyrzeczenia a to od niego się niby wszystko zaczyna. Jako P.O. robiłem wszystko co przystało zastępowemu – zbiórki, zabawy, wyjazdy, musztra itd… Całkiem fajna zabawa i to było coś co sprawiało mnóstwo przyjemności. W oczach chłopaków widziałem tą ...